Ikona przedstawiająca kontury koperty oraz znak małpy internetowej. Kolor gradient przenikający z koloru niebieskiego w kolor fiolety.  logo strony podmiotowej bip, Biuletyn Informacji publicznej  logo epuap, elektroniczna Platforma Usług Administracji PublicznejIkona, znak w postaci niebieskiego krzyża zawierający w środku literę e. Rejestracja On-line    Flaga Unii Europejskiej    Ikona Facebook

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Św. Rafała w Czerwonej Górze

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Św. Rafała w Czerwonej Górze

Nie da się jej kupić, wyprodukować ani zastąpić – rozmawiamy o krwi ze specjalistami Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Św. Rafała w Czerwonej Górze

14 czerwca obchodziliśmy Światowy Dzień Krwiodawstwa. Z tej okazji rozmawiamy z dwojgiem specjalistów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Św. Rafała w Czerwonej Górze: mgr Kamilą Kłys, Kierownikiem Działu Diagnostyki Laboratoryjnej, która na co dzień czuwa nad bezpieczeństwem każdej transfuzji w naszym szpitalu, oraz lek. med. Jerzym Majewskim, chirurgiem i Przewodniczącym Komitetu Transfuzjologicznego. Pytamy o to, czego większość z nas nie wie o krwi, którą nosi w żyłach, i dlaczego ta wiedza może pewnego dnia uratować komuś życie.

Mówi się, że krew krwi nierówna. Z czego wynika ta złożoność i co sprawia, że każda jednostka krwi jest tak wyjątkowa?

mgr Kamila Kłys:

Stwierdzenie to jest całkowicie prawdziwe z biologicznego punktu widzenia. Choć na pierwszy rzut oka każda kropla wygląda tak samo, krew to niezwykle złożona, płynna tkanka. Większość z nas zna podstawowe grupy krwi – A, B, AB, 0 – oraz czynnik Rh. Jednak na powierzchni krwinek czerwonych znajdują się setki różnych antygenów pogrupowanych w dziesiątki układów, takich jak Kell, Duffy, Kidd czy MNS. To ich unikalna kombinacja sprawia, że krew każdego człowieka jest wyjątkowa. Do tego dochodzi indywidualny profil przeciwciał. Przetoczenie niezgodnej grupowo krwi może wywołać gwałtowną, niebezpieczną dla życia reakcję hemolityczną.

Krew jest określana jako dar życia – czym ona tak naprawdę jest i dlaczego nie da się jej zastąpić żadnym lekiem ani preparatem?

lek. med. Jerzy Majewski:

Krew z definicji jest tkanką służącą do transportu przeróżnych substancji w naszym organizmie – od tlenu po białka. Właściwej funkcji krwinek czerwonych i białych czy płytek krwi nie da się zastąpić w żaden inny sposób, dlatego krew pobierana od dawców jest najważniejszym lekiem wykorzystywanym do ratowania zdrowia i życia pacjentów. Z pobranej od dawców krwi Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przygotowują koncentraty komórek krwi i białek osocza stosowane w leczeniu pacjentów w szpitalach.

Jak wygląda droga krwi od momentu oddania przez dawcę do chwili, gdy ratuje życie pacjenta na sali operacyjnej?

mgr Kamila Kłys:

To precyzyjnie zaplanowany proces, w którym nie ma miejsca na najmniejszy błąd. Dawca oddaje krew pełną, która w laboratorium Centrum Krwiodawstwa zostaje rozdzielona na trzy składniki: koncentrat krwinek czerwonych, osocze świeżo mrożone oraz koncentrat krwinek płytkowych. Z jednej donacji można pomóc nawet trzem różnym pacjentom. Równolegle próbki przechodzą rygorystyczne testy w kierunku wirusów (HIV, HBV, HCV) i kiły. Następnie składniki trafiają do Banku Krwi, gdzie czekają na zapotrzebowanie szpitali.

Za co odpowiada Dział Banku Krwi i Pracownia Immunologii Transfuzjologicznej w tym procesie?

mgr Kamila Kłys:

Nasz dział pełni rolę ostatniej prostej i strażnika bezpieczeństwa. Gdy lekarz zgłasza zapotrzebowanie dla konkretnego pacjenta, wykonujemy próbę krzyżową, która sprawdza zgodność między krwią dawcy a biorcy. Dopiero po jej potwierdzeniu krew trafia bezpośrednio na blok operacyjny lub oddział.

Co by się stało z chirurgią, onkologią i ratownictwem medycznym, gdyby przez miesiąc nikt nie oddał krwi?

lek. med. Jerzy Majewski:

Niemożliwe byłoby funkcjonowanie oddziałów zabiegowych czy operowanie pacjentów po urazach. Bardzo często pacjenci po wypadkach, z krwawieniami wewnętrznymi czy operowani z przyczyn onkologicznych wymagają przetaczania znacznej ilości składników krwi, bez której by po prostu umarli.

Ile jednostek krwi zużywa rocznie szpital w Czerwonej Górze i co ta liczba mówi o tym, ilu dawców potrzebujemy?

mgr Kamila Kłys:

W 2025 roku przetoczono w naszym szpitalu łącznie około 2600 składników krwi (w tym KKCZ, UKKCZ, NUKKCZ, FFP, KKP, KRIO). Najwięcej, bo około jednej czwartej całego zapotrzebowania, dotyczy pacjentów Oddziału V Chorób Wewnętrznych, Reumatologii, Immunologii Klinicznej i Zaburzeń Metabolicznych. Wynika to ze specyfiki leczonych tam pacjentów: z anemią, ciężko schorowanych, starszych.

Warto wiedzieć, że krew ma swój termin ważności. Krwinki czerwone można przechowywać tylko przez 42 dni, a płytki krwi zaledwie przez 5 dni. Stałe zapotrzebowanie oznacza, że potrzebujemy dawców przez cały rok, każdego dnia. Nie da się zrobić zapasów na przyszłość. Do skomplikowanej operacji kardiochirurgicznej potrzeba czasem kilkunastu jednostek, a ofiara ciężkiego wypadku może wymagać jednorazowo nawet kilkudziesięciu jednostek. Szczególnie cenna jest grupa 0 Rh-, która jest uniwersalna i ratuje życie w stanach nagłych, gdy nie ma czasu na badanie grupy krwi pacjenta.

Są osoby, które chciałyby oddać krew, nie mają przeciwwskazań, ale od lat odkładają tę decyzję – ze strachu, z braku czasu, z niepewności. Co by im Pan powiedział, aby dziś podjęły działanie?

lek. med. Jerzy Majewski:

Mamy tak duże niedobory krwi w Centrach Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, że każdy dawca jest na wagę złota. Nie ma nic bardziej szlachetnego niż oddanie swojej własnej krwi, która pomoże uratować inną osobę. Procedura jest bezpieczna, niebolesna, a dodatkowym argumentem są 2 dni wolne od pracy przysługujące dawcy.

Nie da się jej kupić, wyprodukować ani zastąpić – rozmawiamy o krwi ze specjalistami Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Św. Rafała w Czerwonej Górze
Przewiń na górę