Panie Dyrektorze, proszę przybliżyć nam swoją historię ze szpitalem w Czerwonej Górze – jak długo kieruje Pan tym szpitalem, ile kadencji ma Pan już za sobą?
Całe moje życie zawodowe zawdzięczam szpitalowi w Czerwonej Górze. Pracuję w tym szpitalu od 1994 roku. Początkowo jako stażysta, potem jako młodszy asystent, następnie jako zastępca kierownika oddziału, a od 2013 r. jestem dyrektorem szpitala.
Które nowe procedury medyczne oraz kluczowe inwestycje uważa Pan za swoje największe osiągnięcia?
W dwóch minionych kadencjach wykonaliśmy ogromną pracę. Udało się przygotować placówkę pod względem finansowym i infrastrukturalnym w taki sposób, że możemy być z niej dumni. Oddziały są wyposażone na poziomie europejskim, a wysoki standard i jakość udzielanych świadczeń potwierdzają zdobyte przez nas certyfikaty: Akredytacyjny, ISO 9001:2015 oraz „Szpital bez bólu”.
Największym osiągnięciem było utworzenie Świętokrzyskiego Centrum Chorób Płuc. Obecnie jesteśmy jednym z największych ośrodków pulmonologicznych w Polsce, oferującym pełen profil wysokospecjalistycznych usług. Zapewniamy kompleksową opiekę – od nowoczesnej diagnostyki, przez leczenie szpitalne i domowe, aż po opiekę długoterminową. Kolejną kluczową inwestycją było utworzenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, w tym jedynego w województwie świętokrzyskim oddziału dla pacjentów wentylowanych mechanicznie z ciężką niewydolnością oddechową. Co ważne, taką opieką obejmujemy chorych również w ich domach. Oddaliśmy do użytku także nowoczesną Ogólną Izbę Przyjęć w nowej lokalizacji. Przeniesiono ją w sąsiedztwo Izby Przyjęć Pulmonologicznej, dzięki czemu pacjenci są przyjmowani w komfortowych, europejskich warunkach. Udało się pozyskać ponad 14 milionów złotych na transformację cyfrową. Dzięki tym środkom zintegrowaliśmy i rozbudowaliśmy systemy informatyczne, wymieniliśmy sprzęt komputerowy, podnieśliśmy poziom cyberbezpieczeństwa oraz wdrożyliśmy rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji (AI). Przeprowadziliśmy też dziesiątki innych inwestycji i remontów, które poprawiły komfort pacjentów i warunki pracy personelu. Kupiliśmy nowoczesną aparaturę medyczną, w tym system chirurgii robotycznej da Vinci, z którego jestem niezwykle dumny. Dzięki niemu nasi specjaliści mogą operować małoinwazyjnie pacjentów z nowotworami płuc, układu moczowo-płciowego oraz dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Powyższe działania inwestycyjne były możliwe dzięki funduszom europejskim oraz dofinansowaniu z budżetu województwa świętokrzyskiego.

1 kwietnia br. rozpoczął Pan nową, sześcioletnią kadencję. Co jest Pana największym priorytetem na najbliższe lata?
Moim głównym celem jest rozszerzenie działalności Świętokrzyskiego Centrum Chorób Płuc oraz dalszy rozwój istniejących już oddziałów, zwłaszcza zabiegowych. Stawiamy na nowoczesność – jako pierwszy szpital w województwie świętokrzyskim rozpoczęliśmy robotyczne leczenie pacjentów onkologiczno-urologicznych. Obecnie system da Vinci wykorzystujemy już na trzech oddziałach: urologii, chirurgii ogólnej oraz torakochirurgii. W najbliższych planach mamy także zakup robota dla ortopedii. Kluczową inwestycją jest rozbudowa Świętokrzyskiego Centrum Chorób Płuc o dwa dodatkowe piętra. Powstanie tam Ambulatoryjny i Dzienny Ośrodek Kompleksowej Diagnostyki Raka Płuca. Dzięki tzw. szybkiej ścieżce onkologicznej pacjent z podejrzeniem nowotworu przejdzie pełną diagnostykę w zaledwie jeden dzień. To diametralnie przyspieszy rozpoznanie choroby i wdrożenie celowanego leczenia. Ta zmiana odciąży również dotychczasową bazę łóżkową, co pozwoli nam przyjąć więcej pacjentów z chorobami nieonkologicznymi. Z uwagi na obecną sytuację geopolityczną planujemy budowę miejsca tymczasowego ukrycia. Ponadto chcemy utworzyć dwa zupełnie nowe oddziały. Pierwszym z nich będzie rehabilitacja oddechowa, której obecnie brakuje w województwie świętokrzyskim. Drugim – stacjonarne hospicjum, na które zapotrzebowanie wśród naszych pacjentów niestety stale rośnie.
Praca na stanowisku dyrektorskim niesie za sobą ogromną odpowiedzialność. Ma Pan jakąś pasję lub miejsce, do którego Pan wraca, by nabrać sił do dalszych działań?
Tak, po ciężkim wysiłku umysłowym chętnie uciekam w pracę fizyczną. Bardzo lubię spędzać czas w ogrodzie – to mój sprawdzony sposób na odpoczynek od obowiązków intelektualnych. Pielęgnacja kwiatów i drzew niesamowicie mnie relaksuje, wycisza i daje mi mnóstwo energii na każdy kolejny dzień w szpitalu.
